Capri to przepiękna wyspa położona na południe od przylądka Sorrento.
Znana była już w starożytności bowiem na jej to właśnie skalistej i pełnej grot powierzchni cesarz August zbudował swoją nadmorską rezydencję, którą Tyberiusz rozbudował przekształcając w rozległy kompleks dwunastu willi. Cesarskie pałace były połączone ze sobą tunelami wykutymi w miękkiej skale piaskowej, niektóre z nich prowadziły do niewielkich grot położonych wysoko nad skalisto-piaszczystym wybrzeżem skąd zrzucano do wody wrogów Tyberiusza.
Aby dotrzeć na wyspę należy wziąć prom na przykład z Neapolu. My popłynęliśmy poduszkowcem i niestety był to błąd, gdyż wzburzone morze dało nam się we znaki i zmieniło nam nieco kolor twarzy na zielonkawy. Promem dopływa się do portu handlowego Marina Grande, który został zbudowany w latach dwudziestych minionego wieku a bieżąca woda została doprowadzona na wyspę dopiero w latach sześćdziesiątych (do tamtej pory ludzie zamieszkujący wyspę musieli wodę nosić wiadrami wspinając się na wysokość ponad 300 m do dwóch miejscowości na wyspie Capri i Anacapri).
Do miasteczka Capri prowadzi długa wspinaczka pod górę bądź też funicolare, czyli rodzaj kolejki linowej. Wśród wąskich, krętych uliczek, które wyglądają jak szersze chodniki, znajdują się liczne sklepiki z miejscowymi wyrobami, ekskluzywne hotele i barwne, kwitnące ogrody. Jedna z dróg wycieczkowych prowadzi do doliny Tragara i kończy się tarasem widokowym w Ogrodach Augusta, z którego widoczne są skały Faraglioni oraz Marina Piccola (zatoka, w której znajdował się rzymski port).
Wyspa słynie ze swych wspaniałych grot powstałych w wydrążonej skale wapiennej, z której zbudowana jest cała wyspa. Jedna z grot Grotta Bianca, w której dwóch misa miesza się woda słona i słodka a stężenie w niej minerałów przyczynia się do białego zabarwienia wody. Grotta Meravigliosa jest pełna stalaktytów i stalagmitów, z których jeden przypomina Madonnę. Koralowa Grota posiada niewielką kolonię czerwonych koralowców, które bytują na jej ścianach; jest to jedna z nielicznych kolonii na Morzu Tyrreńskim. Najsłynniejszą z grot jest Lazurowa Grota, która znana była już Rzymianom w czasach Cesarstwa Rzymskiego. Cesarz Tyberiusz zamienił ją w nimfeum znajdujące się na terenie jednej z jego willi. Niestety dostęp do Lazurowej Groty jest co najmniej trudny a bardzo często wręcz niemożliwy. Po pierwsze jest pod ścisłą ochroną, prawie tak jak parki narodowe, poza tym ze względu na swoje usytuowanie tuż przy powierzchni wody można do niej wpłynąć poprzez niewielki otwór skalny tylko wówczas gdy może jest spokojne. Ja nie miałam możliwości dostać się tam, morze było dalekie od spokojnego, nawet podczas zwiedzania innych grot opływając wyspę musieliśmy w pewnym momencie zawrócić, gdyż fale były zbyt duże i zbyt niebezpiecznie rozkołysały nasz stateczek.
Zatem jest motywacja by tam powrócić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz