niedziela, 20 marca 2011

maraton w Rzymie

Dzisiaj 17 już raz odbywa się Maratona di Roma czyli maraton. Zastanawiam się czy przez te siedemnaście lat mieszkańcy Rzymu przyzwyczaili się do chaosu w jakim jest miasto w dniu tego wydarzenia czy też nauczyli się je ...olewać. Chyba jednak nie wszyscy chcą go olewać gdyż numery na koszulkach były nawet ponad trzynaście tysięcy, czyli jednak cieszy się popularnością i to nie tylko wśród tubylców. Pełno było hiszpańskich, francuskich  i niemieckich flag. Byli też kibice z Austrii, Irlandii, Wielkiej Brytanii i pewnie też wielu innych krajów. Ja jednak postanowiłam tegoroczny maraton olać jak większość Włochów więc zamiast robić zdjęcia, i kibicować i bić brawo uczestnikom (jak to robiłam cztery lata temu kiedy miałam okazję po raz pierwszy oglądać tutejszy maraton) poszłam na najbliższą stację metra, żeby nawet nie widzieć panującego w mieście zamieszania, wsiadłam w podziemną kolejkę i pojechałam do domu nad morzem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz